Sunday, July 12, 2009

KOSMICZNE DUPY


Jakiś czas temu mój znajomy (taki przecinak) w rozmowie powiedział mi że za mało pracuję, pomyślałem sobie "co on pierdoli ?" , ale ta myśl zaczęła kiełkować w głowie i pewnego ranka eksplodowała i obudziłem się zły bo pomyślałem że jednak ten baran miał rację , i zanim odpaliłem z rana pieca obiecałem sobie że przerobie wszystkie zdjęcia jakie ściągnąłem poprzedniego dnia na pulpit (zdjęcia właśnie do treningu, ale zazwyczaj chowam je wszystkie po folderach itd. i wyjmuję wtedy kiedy potrzebuję referencji) okazało się że trochę tych zdjęć było, nie wszystkie mi się podobały tak więc niektóre szkice są naprawdę kiepskie ,niestety jak już coś zaplanuję to zazwyczaj nie ma odwrotu , a na pewno nie wymięknę jeżeli chodzi o pracę w podnoszeniu skila. Tak o to wziąłem się do pracy, z treningiem u mnie jest jak z DragonBall'em jeżeli w czasach gimnazjum byłeś gitem to na pewno kojarzysz tą bajkę (o 16, rtl7, 2 odcinki pod rząd, szał na maxa) no i tam w tej bajce była taka fajna postać VEGETA, napierdalaka na maxa napędzany złem, nienawiścią, zazdrością, był w stanie zrobić wszystko żeby tylko być najlepszym itd. identycznie jest tutaj, różnimy się tylko fryzurą, mnie motywują dokładnie te same uczucia co tego bohatera, bycie najlepszym wśród najlepszych to jest to! wiecie jak jest, opaska z numerem 1 musi być moja. A tera obcykajcie obrazki!










Sunday, July 5, 2009

Tortuga

Jadę nad morze

Friday, July 3, 2009

Dwie Czterdziestki Piątki


Today i have some garbage which i made last time , there are commercial things, for familiar some logo and project laughed on t-shirt for people from warsaw. Fun in being a freelancer isn`t that cool as it seems, but it has has turned out better than structuring of tile or extension of other state, there is cash for it and the loans are getting samller , unfortunately, so, the loans do not entirely dissaper, if anybody has some idea on projects on t-shirts, else propositions then just let me know! I throw part from my sketchbook, it had to be original MOLESKINE, but unfortunetly, i bought a fake on Allegro, i wanted to shine in Moleskinie as foreign people...but it turned out diferently. now as I scan it than i finally realized why people wich i showed the drawnings weren`t charmed at all, becouse they were shity drawnings! I have taken such format specially in order to click the entire view of city, but it has has turned out fastly that I am far too sluggish on such miracles and I stayed at making comics sketches in amount that could fill the sketchbook, that is mostly the reason why its so poor. I salute.

Dzisiaj mam parę śmieci do pokazania które zrobiłem ostatnio, są to komercyjne rzeczy, jakieś logo dla znajomego i projekt na koszulkę dla krawaciarzy z warszafki. Zabawa w freelancera nie jest taka super no ale lepsze to niż układanie kafelków lub rozbudowa innego państwa, najważniejsze jest to że kasa leci a długi się kurczą , niestety nie całkowicie tak więc jak ktoś ma jeszcze jakieś dile na projekty na koszulki czy jakieś inne pierdu pierdu to śmiało! bonusowo wrzucam strony z mojego przydupnego szkicownika, miał być to oryginalny MOLESKINE, ale dałem się zrobić w chuja na Allegro i nie dojrzałem że to podróba... a chciałem już przyszpącić że śmigam w Moleskinie jak zagraniczne kozaki a tu dupa, teraz jak to skanowałem to w końcu zrozumiałem dla czego ludzie którym pokazywałem prace z tego szkicownika nie byli tacy zachwyceni, bo to chujowe szkice! specjalnie wziąłem sobie taki format żeby trzaskać panoramę miasta, ale szybko się okazało że jestem zbyt leniwy na takie cuda i zostałem przy komiksowych szkicach które w sumie robiłem na siłę żeby zapełnić ten szkicownik, pewnie dla tego są kiepski.
Pozdrawiam.

Thursday, June 11, 2009

Ostatni Sprawiedliwy



this is few drawnings that i`ve made during the days, time has come to clean the mess so i put them all together and here they are, how do you like them ?

A to parę szkiców jakie zrobiłem na dniach i plątały mi się po biurku, trzeba było uporządkować otoczenie to pozbierałem je do kupy no i wrzucam tutaj, jak wam sie podobają ?

Sunday, June 7, 2009

SAD JAZZ STORY


Today I wanted to whine a bit, and since this is blog, I think that's the right place to do it. Lately I had a hard time in everyday and personal life. When things like this happen I always notice that I start to have this strange mood kinda like sad jazz and detective from film noir who walks into a nightclub "Gizeele" 'cuz that was the name on the box of matches that he found in the apartament and he still hopes that he'll find there the answers for questions in his head. From all the things that are happening you, my dear reader, can help me in one thing. If you come here often, you propably know that I'm keen cyclist, BUT! unfortunetly I don't have my own bike. :/ I always borrow bike from someone that doesn't use it. And I don't have money for this kind of things, 'cuz I don't normally work as a freelancer, 'cuz I don't like to draw anything for big corporations, etc. Instead I prefer to practice my comic drawing skills and be a poor artist. You know how the thing is: poor people don’t have money, rich people don’t have hearts and no matter what would happend this is fucking truth. Unfortunetly lately I had a situation with the owner of a bike and I lost my machine... and I don’t fell good with it, locked inside four walls, not being able to get out of town. I look through the window at the weather and sun that run, but they run without me. Horrible view. I’m going crazy. Those who go away somewhere know what I mean. Problem is theoreticly very simple to solve: cash, cash, cash. Unfortunetly because I don’t work in commercial buisness too often, I don’t know people who can help me or recomend me to somebody, etc. You know how it is. And here’s my question/request to you, reader. If you know somebody who wants a cool pic that you can put on a t-shirt or you know any commercial company that’s looking for hitman for one-time drawing – job talk with the right person, it would help me a lot. You all know my web www.mikolajspionek.com (unfortunetly I can’t update it now, ‘cuz Janek went somewhere for two weeks). For now I can only walk around the town on foot in the evenings, thinking ‘bout women and how to get cash for new bike.
Ciao
Dzisiaj chciał bym się trochę pożalić, z racji tego, że jesteśmy na blogu to chyba odpowiednie miejsce na to. Ostatnio sypią mi się różne sprawy, w życiu osobistym jak i na co dzień. Zawsze kiedy wszystko dookoła się wali wpadam w taki nawet ciekawy klimat smutnego jazz'u i detektywów z filmów noir, którzy chodzą do nightclubu "GIZEELE", bo taka była nazwa na pudełku zapałek, które znalazł w mieszkaniu, cały czas mając nadzieję że znajdę tam odpowiedzi na pytania które mnie nurtują. Z tych wszystkich spraw jakie zwaliły mi się na głowę ostatnio, jest jedna w której ty czytaczu mógł byś mi pomoc, jeżeli zaglądasz częściej tutaj to pewnie wiesz że jestem zapalonym rowerzystą i bardzo lubię jeździć, ALE! niestety nie mam własnego roweru :/ zawsze jeździłem na "pożyczonym" rowerze bo właściciel roweru i tak go nie używał z różnych powodów, a ja nie miałem kasy na takie zabawki bo ogólnie nie pracuje jako freelancer bo nie lubię rysować pierdół dla korporacji itd. wole szlifować komiksowe rysunki i być ubogim artystą, wiecie jak to jest, biedni ludzie nie mają pieniędzy, a bogaci nie mają serca i co by się nie działo to jest w chuj prawdziwe. Niestety ostatnio miałem małe zajście z właścicielem roweru i utraciłem moją maszynę ... i nie czuję się z tym dobrze, zamknięty w czterech ścianach, bez możliwości ucieczki z miasta patrzę z okna jak pogoda i słońce ucieka mi beze mnie, straszny widok, powoli wariuję, ci co jeżdżą wiedzą o co ho. Sprawa jest teoretycznie prosta do rozwiązania, kasa, kasa, kasa, niestety nie robiąc w biznesie reklamowym za często nie mam za dużo kontaktów do ludzi którzy mogą mi jakoś pomoc lub mnie polecić itd. wiecie jak jest, dla tego pytanie/prośba do ciebie czytaczu, jeżeli wiesz kto potrzebuje jakiegoś fajnego obrazka na koszulkę lub znasz firmę która szuka hitmana na jednorazową misję rysunkową to nawiń temat z kim trzeba, bardzo byś mi tym pomógł, adres mojej strony znacie www.mikolajspionek.com (niestety nie mogłem jej teraz updejtować bo Janek mi wyjechał na 2 tygodnie)jak na razie nie pozostaje mi nic innego jak przemierzać miasto wieczorami z buta, myśląc o kobietach i o tym jak skołować kesz na nowy rower.
Ciał

Sunday, May 31, 2009

KURWY JEBANE


Dzisiaj chciał bym wam opowiedzieć jedną z moich historii rowerowych, która zdarzyła mi się na dniach. Jechałem sobie ostatnio przez miasto, słoneczna pogoda, wiatr we włosach itd. i miałem już przejeżdżać przez ulicę kiedy nagle kontem oka dostrzegłem jadący samochód, nie było zesrania , ale wolałem dodać gazu i wyprzedzić samochód niż się zatrzymać, tak też więc zrobiłem. Kiedy znalazłem się na drugiej stronie ulicy to z za ramienia dopadł mnie klakson tego samochodu "BIIIIIIIII !!!", niestety z wiekiem wyrobiłem sobie parę nawyków i na takie sytuacje reaguje od razu bez namysłu i wystawiam rękę do góry pokazując środkowy palec (czyt. SPIERDALAJ KURWO) kiedy tak trzymałem rękę w górze z Fakiem na czubku , odwróciłem się z uśmiechem i spojrzałem na samochód, ku mojemu zdziwieniu w samochodzie siedziało 3 lołlajfów, semi-łysych z łańcuchami na szyjach, ten najbardziej rozjebany z żyłami na czole i z pianą na pysku który siedział za kółkiem odrolował szybę, pokazał mnie palcem i krzyknął "ZARAZ CI TEGO PALCA WSADZĘ KURWA !!!" ....tak zesrałem się trochę , nie będę ściemniał , ale postanowiłem zachować spokój , jak to moja babka mówi "spokój uratuje ci życie..." i jadąc spokojnie miałem nadzieję że na tym się zakończy cała historia , niestety straszliwy pisk opon i głośny warkot silnika za moimi plecami zachwiał moją wiarę na koniec konfliktu. Nagle jakieś "szczekanie" z prawej strony przyciągnęło moją uwagę, okazało się że to te głupki kurwa, patrzyłem się na nich a oni srali się w tym samochodzie na maxa jeden prawie wyleciał, tak bardzo się wychylał z samochodu, nawet nie wiedziałem co do mnie krzyczą , po prostu szczekali jak jebane psy ze schroniska , zrozumiałem jedno, że to nie koniec zabawy i zbliża mi się niezłe w pierdolo. Starałem się dalej zachować spokój w nadziei że pojadą sobie, ale ci dżentelmeni wpadli na pomysł (co mnie zaskoczyło) i zajechali mi drogę kawałek dalej na kolejnym przejściu, wtedy nastąpił punkt krytyczny, miałem 2 opcje , ewakuacja albo wymierzanie sprawiedliwości , niestety do wymierzenia sprawiedliwości przydało by się jeszcze z 2 moich kolegów, tak więc wybrałem ucieczkę, dałem nieźle po chamulach, wykręciłem rower jak na wyścigach żużlowych i dałem nieźle w pizdę , właśnie w tym momencie kiedy miałem opuścić pole bitwy, spadł mi łańcuch....świat zatrzymał się dla mnie w tej sekundzie, pierwsze co powiedziałem do siebie to "mam przejebane" a potem zacząłem rozmawiać z bogiem czy tak ma wyglądać mój koniec , TUTAJ !? NA TM JEBANYM CHODNIKU NA ZADUPIU ??!! ... wiedziałem że jak zsiądę i zacznę nawijać łańcuch na rower to głupki zrozumieją co jest grane i dobiegną do mnie w 2 sekundy (dosłownie) tak więc zacząłem udawać że wszystko jest spoko :D hehehe i odepchnąłem się nogą, pedałując strasznie powoli oglądając się za siebie jak by nic się nie stało , oni czekali już przed samochodem , zwarci i gotowi...wtedy stał się cud, łańcuch sam się nałożył na zębatkę , powaga ! nie wiedziałem co się stało ale ucieszyłem się jak sam skurwysyn :) byłem zaskoczony jak Jules Winnfield kiedy został ostrzelany dookoła z magnum , powiem wam coś, jeżeli to nie był palec boży który nałożył mi łańcuch na miejsce to nie wiem co to kurwa były, moja wiara tego dnia zapunktowała w górę mocno , gdyby ten łańcuch nie wskoczył na miejsce to był bym teraz kaleką najprawdopodobniej a to już nie jest śmieszne, smutne na maxa jest to że w dzisiejszych czasach dochodzi do takich zjebanych sytuacji jak ta gdzie grupa baranów dyktuje warunki tylko dla tego że jest ich więcej, zawsze żałuję że nie mogę sprawdzić się z tymi jebanymi dresami sam na sam. Nie lubię uczestniczyć w takich historiach , ale strasznie lubię je potem opowiadać.
Strzała ! ;)

Saturday, May 23, 2009

NAPIERDALALA



Wchats up, Bitches !!? Ok, so today you've got few sketches of Mokosh for this short comic that will be on new Pirate. If you don't know who Mokosh is, check it on wiki. Of course my version will be a bit different, cuz it'll be like genie from the bottle and it'll be more like Prince of Persia style, you know, desert and all. Of course I couldn't find only one face of Mokosh, so I'll do something new in the comic. :) And now 'bout new Pirate. There won't be any sneak peaks, 'cuz I don't have the cover and trailes isn't done yet. I've got 95% of material, so I can tell you who's on my crew. It all took so much time, 'cuz not everybody is motherfucker like me and some people you couldn't keep up with the rest of my pirate crew on my ship. So I had to turn down many pussy-boys before I gather the crew. So I'm the capitan and on my right hand there's BOBI D. And the rest of motherfuckers are: AFU CHAN YAN, Gabriel Bautista (you may know him from the first Pirate) , Hannes Pasqualini (Comorra member), Klarens, my homie Ralph Niese, Nicolaus Rummel, Matteo Scalera (another Camorra member), really cool Pietro Antognioni who made with BOBI one comic and W Johnson Cadwell with his fucking awsome fight style. So as you can see, somalian pirates can blow me when I have a crew like this one. New Pirate will be full of fucking great pics and interesting stories. And soon I'll tell you everything you need to know and show a little something something.
Wchats up, Bitches !!? ok, dzisiaj macie parę szkiców Mokoszy do tego krótkiego komiksu który będzie w nowym piracie. Kim jest Mokosz to możecie poczytać sobie na wiki, oczywiście moja wersja mokosz będzie trochę inna bo u mnie gra role dżina z butelki i będzie bardziej w stylu Prince of Persja itd. czyli pustynie i cała reszta. Oczywiście nigdy nie mogę natrafić na jedną twarz tak więc do komiksu wybiorę pewnie jakąś nową :). Teraz kwestia nowego Pirata, nie pokażę wam jeszcze pokazówek , bo nie mam okładki a trailer jest jeszcze niezrobiony itd. na świeżo zebrałem właśnie 95% materiału tak więc mogę wam przedstawić żelazną listę moich piratów, niestety wszystko tak długo się ciągnęło bo nie każdy ma na tyle ikry i mocnej psychy żeby wytrzymać tępo na moim pirackim statku tak więc musiałem odrzucić naprawdę wielu pussyboy'ów po drodze zanim zebrałem bandę, tak więc na czele bandy stoję JA i BOBI D który jest moją prawą ręką w tej części Pirata, potem są sami napierdalacy : AFU CHAN YAN,Gabriel Bautista(znacie go z pierwszego numeru), Hannes Pasqualini (członek Kamorry), Klarens , mój ziomuś Ralph Niese, Nicolaus Rummel, Matteo Scalera (kolejny członek Kamorry) , przesympatyczny Pietro Antognioni z którym BOBI zrobił fajny komiks i W Johnson Cadwell ze swoim wykurwistym stylem walki, tak więc sami widzicie, somalijscy piraci mogą mi zrobić z poślizgiem przy takim składzie jaki mam, tak więc nowy pirat będzie pękał od zajebistych rysunków i ciekawych historii. Dokładne dane i pokazówki itd. za jakiś czas.
Elo Rap